Kanał RSS

Znajdziesz nas na: Google+ i Facebook-u

Odwiedź nasz nowy serwis: www.nieumiemparkowac.com

84. Mistrzostwa Polski: sobota w Szczecinie

2008-07-05 22:42

załączone zdjęcia

Wydarzeniem drugiego dnia 84. lekkoatletycznych mistrzostw Polski w Szczecinie był konkurs skoku o tyczce kobiet. Niesiona dopingiem ponad dwóch tysięcy osób zawodniczka miejscowego klubu MKL Monika Pyrek pokonała Annę Rogowską (SKLA Sopot), zdobywając po raz dziewiąty złoty medal.

Urodzona w Gdyni, a obecnie mieszkająca w Szczecinie, w odległości 2 km od stadionu wicemistrzyni świata 2005 i Europy 2006 pokonała wysokość 4,70, zaliczając wcześniej w pierwszych próbach kolejno 4,40, 4,50 i 4,60. Brązowa medalistka olimpijska ateńskich igrzysk, urodzona także w Gdyni Anna Rogowska zajęła w konkursie drugie miejsce wynikiem 4,40. Na podium wskoczyła jeszcze, rezultatem 4,20 Joanna Piwowarska (AZS AWF Warszawa). Te trzy zawodniczki już wcześniej uzyskały olimpijskie minimum.

Po zakończeniu rywalizacji kibice usłyszeli skomponowaną specjalnie z okazji pekińskich igrzysk piosenkę "Szybciej, wyżej, dalej" w wykonaniu Moniki Pyrek i Marii Sadowskiej. Premiera radiowa - 10 lipca.

"Stresowałam się tak, jakbym walczyła co najmniej o olimpijski medal. Stadion koło domu, publiczność, która tak wspaniale mnie dopingowała od początku - co tu więcej mówić. Cieszę się, że nie zawiodłam moich fanów, a najbardziej, że ustabilizowałam się w tym sezonie na 4,70. Lepiej byłoby na 4,80, ale do igrzysk jest jeszcze ponad miesiąc" - powiedziała Monika Pyrek.

Niewiele brakowało, by niepokonana od lat w kraju Kamila Skolimowska (RKS Skra Warszawa) nie zdobyła dwunastego tytułu. W trzeciej kolejce młot wyrzucony przez Anitę Włodarczyk wylądował na 71 metrze i 71 centymetrze, dając zawodniczce AZS AWF Poznań prowadzenie w konkursie. Po niej do koła weszła najmłodsza polska złota medalistka olimpijska (w 2000 roku w Sydney miała niespełna 18 lat). Odpowiedź była równie daleka, a sędziowie zmierzyli ... 71,71. Remis, ale ze wskazaniem na Skolimowską, która w porównaniu z rywalką jeszcze dwukrotnie przekroczyła odległość 70 m, natomiast Włodarczyk tylko raz.

Jak podkreśliła rekordzistka Polski takiego "nacisku" ze strony konkurentek jeszcze w kraju nie miała. "Już w ubiegłym roku zapowiadałam, że olimpijskie minima uzyskają trzy, a może nawet i cztery zawodniczki. No i trzy osiągnęły, z czego jestem bardzo zadowolona. Mam wreszcie w Polsce mocne rywalki" - powiedziała Skolimowska.

Oprócz niej i Włodarczyk o rezultat lepszy od olimpijskiego wskaźnika PZLA postarała się wcześniej Małgorzata Zadura (AZS AWF Warszawa), która w Szczecinie zajęła czwarte miejsce -63,35. Brązowy medal wywalczyła Katarzyna Kita (KS Agros Zamość)- 66,52.

Paweł Czapiewski (LKS Lubusz Słubice), który obchodzi w tym roku 15-lecie kariery, bardzo chciał uczcić ten jubileusz zwycięstwem i piątym tytułem mistrza Polski w biegu na 800 m. "Uf, udało się!" - wykrztusił wielce uradowany podopieczny Zbigniewa Króla zaraz za metą, wspominając, że pierwszy złoty medal w krajowej batalii zdobył 10 lat temu, we Wrocławiu, po pięciu latach treningów. "Najlepsze w mojej karierze było drugie pięciolecie. W 2001 roku pobiłem w Zurychu rekord Polski, a rok później zostałem w Wiedniu halowym mistrzem Europy, zaś w Edmonton wywalczyłem brązowy medal mistrzostw świata finiszując z ósmej pozycji" - przypomniał.

Medalistki biegu na 800 m - złota Anna Rostkowska (KS Athletics Jakać Młoda) i srebrna Ewelina Sętowska-Dryk (AZS AWF Warszawa) nie miały powodów do radości. "Tak bardzo chciałyśmy osiągnąć olimpijskie minimum, dałyśmy z siebie wszystko i ... Niestety, nie udało się" - mówiły zgodnie.

Bieg na 400 m przez płotki mężczyzn mógł wygrać tylko Marek Plawgo (KS Warszawianka) i wygrał (po raz szósty w MP) zdecydowanie, choć rywali nie lekceważył. Przyjechał na stadion dużo wcześniej by - jak oznajmił - odpowiednio się skoncentrować.

(źródło PAP)

Galeria zdjęć

"NewsPress" z wpisem do rejestru dzienników i czasopism pod numerem 639 w Sądzie Okręgowym w Szczecinie