Kanał RSS

Znajdziesz nas na: Google+ i Facebook-u

Odwiedź nasz nowy serwis: www.nieumiemparkowac.com

Sad w centrum Szczecina? inSPIRACJE - inSTALACJE 2009!

2009-03-28 14:54

szczecin

załączone zdjęcia

"Usadowienie"- pod tą nazwą Katarzyna Majak udostępnia swoją instalację w przestrzeni miejskiej w środkowej części Alei Kwiatowej przy Placu Żołnierza.

Katarzyna Majak to fotograf, krytyk, kurator. Uzyskała dyplom z fotografii na Wydziale Komunikacji Multimedialnej ASP w Poznaniu (2003). Fotografii uczyła się od wnuka Edwarda Westona, Kima, w Carmel, California (2002), oraz asystenta Ansela Adamsa, Johna Sextona w Aspen, Colorado; Stypendystka Anderson Ranch Arts Center (2003). Jako artist-in-residence uczestniczyła w międzynarodowym projekcie Florida - First Contact w Atlantic Center for the Arts (2002). O fotografii pisze do Kwartalnika Fotografia, Fototapety, współpracowała z Pozytywem. Od 2003 prowadzi pracownię fotografii i innych mediów w Akademii Fotografii. Obok fotografii zajmuje się instalacją, video. Wystawia w Polsce i za granicą (USA). W 2008 roku jej projekt ‘Desire’ był pokazywany przez Galerię Zderzak na ART FORUM w Berlinie. Byla kuratorem m.in. wystawy młodej polskiej fotografii ‘Globe-all?’ w Tucson, Arizona (2004), gdzie przebywała jako artist-in-residence, miała indywidualną wystawę oraz wygłosiła wykład o polskiej fotografii w Tuscon PIMA Arts Council. Recenzent portfolio podczas Miesiąca Fotografii w Krakowie (2008).

Katarzyna Majak o swoim sadzie mówi, że to nie-kończący się projekt. To hasło - instalacja dla mego ojca, który sprzedał swój ukochany sad aby pomóc mi kupić własne mieszkanie. Sad był miejscem, gdzie spędzał cały swój wolny czas. Gdy go zabrakło – popadł w depresje a ja w rodzaj poczucia winy. Wciąż próbuję mu ten sad "oddać", "spłacić". Instalacja ewoluuje. Może to być podmuch wiatru w sadzie, lub sad nocą. Kiedy to się wydarza? Kiedy sad przestaje być po prostu sadem, zwłaszcza, że go już dawno temu wycięto i unicestwiono? On jednak wciąż trwa, tyle że nie jest już teraz tylko sadem. Zaczyna być w nim coś z człowieka, który go wspomina, przenosi, próbuje na nowo usadowić, szuka dla niego przestrzeni. Sad nomadyczny - Czy przyjmie otwartość przestrzeni, w której wydarzyć się może każde przeistoczenie? Czy za tą cenę sad może być ocalony, jego zagłada anulowana? Oto sad, którego wprawdzie już nie ma, ale który wciąż trwa. Czym właściwie jest sad? Czymś, co przywołuję, i czymś, co odrzucam. Sad mnie określa, ale ja nie chcę być określona. Sad mnie ukorzenia, a ja chcę wędrować. Ma być nieuchwytny… Sad wydawałoby się - nieusadowiony, ale może właśnie dlatego osadzony - tym mocniej, bo musiał sprostać mojej pamięci. Czy mogłabym się go wyprzeć, czy mogłabym mu zaprzeczyć? On wciąż jest. Sad nomadyczny - jak ja.

Działanie to jest dla mnie nieodmiennie symboliczne, oczyszczające. Zwłaszcza, ze sad i jabłoń maja mocne podłoże symboliczne. Bogata symbolika sadu i jabłka oraz jabłoni czyni mnie kimś w rodzaju Ewy która chce się odkupić.

Zapraszamy do fotorelacji.

(źródło: inspiracje.art.pl)

Galeria zdjęć

"NewsPress" z wpisem do rejestru dzienników i czasopism pod numerem 639 w Sądzie Okręgowym w Szczecinie