Kanał RSS

Znajdziesz nas na: Google+ i Facebook-u

Odwiedź nasz nowy serwis: www.nieumiemparkowac.com

Pogoń Szczecin - GKS Katowice 3:0 (0:0)

2009-08-02 08:20

pogoń szczecin, szczecin

załączone zdjęcia

To był wyjątkowy mecz. W spotkaniu I kolejki I ligi Pogoń Szczecin pokonała GKS Katowice 3:0. Pierwsze trafienie padło po rewelacyjny strzale z rzutu wolego z 30 metrów Piotra Petasza, dwa kolejne trafienia dołożył wprowadzony w drugiej połowie Mikołaj Lebedyński.

Początek meczu to wyrównana gra obydwu zespołów. W pierwszych minutach Portowcy sprawiali wrażenie lekko stremowanych, co miało odzwierciedlenie w błędach, jakie popełniali na boisku. W 10. minucie piłkę na połowie rywala w prosty sposób stracił Tomasz Parzy. Wykorzystali to goście z Katowic, którzy od razu ruszyli w stronę bramki Krzysztofa Pyskatego. Na szczęście zagrożenie zostało szybko zażegnane. Pierwszą groźną akcję podopieczni Piotra Mandrysza skonstruowali w 15. minucie meczu. Po błędzie Mateusza Sroki, piłkę przejął Piotr Prędota. Jego dośrodkowanie trafiło na głowę Olgierda Moskalewicza, ale strzał doświadczonego napastnika minął bramkę. Chwile później Prędota sam stanął przed szansa pokonania Jacka Gorczycy. Niestety górą był golkiper gości. W 19. minucie z rzutu wolnego z ok. 30 metrów uderzał Piotr Petasz. Piłka wleciała w mur tworzony przez katowickich obrońców, a następnie trafiła pod nogi Tomasza Parzego, który oddał strzał na bramkę GKS-u. Gorczyca, choć z problemami, zapobiegł zagrożeniu. W 20. futbolówka wpadła do siatki przyjezdnych. Parzy dośrodkował z rzutu wolnego. Po zamieszaniu w polu karnym, Piotr Prędotą umieścił piłkę między słupkami. Sędzią jednak orzekł, że bramkarz GKS-u był w tej sytuacji faulowany i nie uznał gola. W 37. minucie dośrodkowanie Piotra Petasza zostało wybite przez obrońców gości przed pole karne. Tam do piłki doszedł Przemysław Pietruszka. Pomocnik gospodarzy zdecydował się na uderzenie z przewrotki. Strzał nie wylądował jednak w bramce. Goście do odpowiedzieli w 45 minucie. Do rzutu wolnego podszedł Piotr Plewnia, jego uderzenie wypiąstkował przed siebie Krzysztof Pyskaty, na szczęście futbolówkę w porę wybili obrońcy Pogoni. Chwilę po tej akcji sędzia zakończył pierwszą połowę spotkania.

Drugą część meczu obydwie drużyny rozpoczęły bez zmian. Wraz z upływem czasu coraz bardziej rosła przewaga Pogoni. W 56. minucie przed idealną szansą na otworzenie wyniku stanął Przemysław Pietruszka. Pomocnik Dumy Pomorza niepotrzebnie jednak zszedł z piłką w środek pola i jego strzał okazał się niecelny. 4 minuty później Portowcy egzekwowali rzut wolny z 30 metrów. Do piłki podszedł nie kto inny niż Piotr Petasz. Oddane przez niego uderzenie sparował na rzut rożny Jacek Gorczyca. Po upływie kolejnych czterech minut, „Peti” drugi raz miał okazję egzekwować rzut wolny z 30 metrów. Po atomowym uderzeniu pod poprzeczkę golkiper przyjezdnych mógł tylko obserwować jak piłka wpada do siatki, a kibiców Pogoni ogarnęła szaleńcza radość. W 66. minucie Piotra Prędotę zmienił Mikołaj Lebedyński i zapewne wielu kibiców zastanawiało , czy młody napastnik po raz kolejny będzie „jokerem” w talii Piotra Mandrysza. Na strzelenie gola Miki potrzebował zaledwie 8 minut. Z lewej strony piłkę idealnie dośrodkował Marcin Woźniak, a Lebedyński głową umieścił ją w bramce, zdobywając premierowa bramkę w debiucie na pierwszoligowych boiskach. W 79. minucie z rzutu rożnego piłkę dośrodkował wprowadzony za Tomasza Parzego, Maksymilian Rogalski. Dogranie trafiło na głowę Olgierda Moskalewicza. Uderzenie popularnego „Ola” zostało zablokowane przez obrońców gości i piłka wyszła na rzut rożny. Po jej krótkim rozegraniu z Piotrem Petaszem, na strzał zdecydował się Rogalski. Uderzenie poleciało w boczną siatkę. W 85. minucie wspomniany wcześniej Rogalski po raz kolejny dośrodkował piłkę w pole karne. Strzał głową Moskalewicza poszybował minimalnie nad poprzeczką. 3 minuty później „Olo” po raz kolejny próbował pokonać Jacka Gorczycę, tym razem po uderzeniu z przewrotki. Ponownie jednak do bramki zabrakło kilkudziesięciu centymetrów. Co nie udawało się Moskalewiczowi, po raz drugi wyszło Mikołajowi Lebedyńskiemu. W 93. minucie piłkę, po rozpaczliwej interwencji obrońcy, piłkę przejął Maksymilian Rogalski, który po ziemi dograł ją w pole karne. Tam niefortunnie odbił futbolówke Paweł Kubies, otwierając drogę do bramki Lebedyńskiemu, który ustalił wynik spotkania na 3:0.Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.

Brawa za mecz z GKS-em Katowice należą się całemu zespołowi. Warto też zwrócić uwagę na fakt, iż po raz kolejny Piotr Mandrysz dokonuje bardzo udanych zmian. Mikołaj Lebedyński zdobywając dwie bramki stał się bohaterem meczu, zaś Maksymilian Rogalski, który może zaliczyć na swoje konto wiele udanych zagrań i asystę. Największe słowa uznania należą się kibicom Pogoni. Portowi fani zjawili się na stadionie imienia Floriana Krygiera w bardzo licznej grupie, zaprezentowali wyjątkową oprawę i przez cały mecz głośno dopingowali swoich ulubieńców. Bez wątpienia szczecińska publika była w sobotę dwunastym zawodnikiem Pogoni.

Bramki:

  • 1:0 - Piotr Petasz 64'
  • 2:0 - Mikołaj Lebedyński 74'
  • 3:0 - Mikołaj Lebedyński 90+3'

Żółte kartki: Sroka i Hołota (GKS)

Pogoń: Krzysztof Pyskaty - Marcin Nowak, Maciej Mysiak, Marcin Dymek, Marcin Woźniak - Przemysław Pietruszka, Piotr Koman, Tomasz Parzy (72' Maksymilian Rogalski), Piotr Petasz - Piotr Prędota (66' Mikołaj Lebedyński), Olgierd Moskalewicz (90+3' Piotr Dziuba)

GKS: Jacek Gorczyca - Mateusz Sroka (89' Daniel Małkowski), Mateusz Kamiński, Gabriel Nowak, Paweł Kubies - Kamil Cholerzyński, Tomasz Hołota, Przemysław Goncerz, Piotr Plewnia (63' Łukasz Wijas), Bartosz Iwan - Remigiusz Malicki (69' Krzysztof Kaliciak)

Źródło: pogon.v.pl

Galeria zdjęć

"NewsPress" z wpisem do rejestru dzienników i czasopism pod numerem 639 w Sądzie Okręgowym w Szczecinie